Samogłów (Mola mola) ma spłaszczony bocznie, niemal dyskowaty kształt ciała, bez typowej płetwy ogonowej: zamiast niej ma clavus, falbankowaty brzeg zrośnięty z wydłużonymi płetwami grzbietową i odbytową, którymi wiosłuje w toni. Skóra jest naga, pokryta grubą, elastyczną tkanką, a dorosłe osobniki nie mają pęcherza pławnego. Rozmiar do 3 metrów długości i masa do 2 ton stawiają go w gronie najcięższych ryb kostnoszkieletowych świata, choć sam rekord wagowy, 3,3 metra i 2300 kilogramów, złowiony u wybrzeży Nowej Zelandii w 2006 roku, przypisuje się dziś blisko spokrewnionemu gatunkowi, Mola alexandrini. To właśnie z nim samogłów bywa najczęściej mylony, akurat tam, gdzie najczęściej się o nim mówi: na Bali. Samica potrafi złożyć nawet 300 milionów jaj podczas jednego tarła, więcej niż jakikolwiek inny znany kręgowiec.
Samogłów żeruje głęboko, na meduzach, kalmarach, larwach węgorzy i planktonie, po czym wypływa ku powierzchni, by wygrzać się w słońcu, leżąc płasko na boku. To wygrzewanie się na powierzchni najpewniej pomaga mu odzyskać ciepło po zanurzeniach w zimnej, głębokiej wodzie, skąd przynosi pokarm. Przy powierzchni i na płytszych rafach korzysta też ze stacji czyszczących, gdzie wargacze i inne ryby rafowe usuwają pasożyty z jego skóry, dając nurkom rzadką okazję, by podpłynąć blisko dużego, spokojnego zwierzęcia.
Najsłynniejszym miejscem na spotkanie z samogłowem jest Crystal Bay przy Nusa Penida na Bali, wąski kanał między wyspami Nusa Ceningan i Nusa Penida, gdzie sezon trwa od lipca do października, ze szczytem w sierpniu i wrześniu, a zwierzę pojawia się zwykle na głębokości około 30 metrów, wymagającej certyfikatu Advanced Open Water Diver. To właśnie tam gatunek bywa najczęściej mylony: samogłów widywany przy Crystal Bay to w większości przypadków Mola alexandrini, nie klasyczny Mola mola. W katalogu Umiko samogłów pojawia się też sezonowo, bez gwarancji spotkania, na Galapagos w rejonie prądów zimnych i ciepłych oraz przy Poor Knights Islands w Nowej Zelandii, obok orek i płaszczek, choć żaden z tych kierunków nie podaje konkretnych miesięcy jego obecności.
Samogłów jest samotnikiem, migruje za temperaturą i pokarmem, a jego pojawienie się na danym nurkowisku zależy od chwilowego układu prądów i warstw termicznych wody, którego nie da się przewidzieć z wyprzedzeniem większym niż sezon. Nawet w szczycie sezonu na Bali doświadczeni nurkowie bywają zawiedzeni, bo zwierzę może zejść w głębszą, chłodniejszą wodę na długo przed pojawieniem się grupy pod wodą. Dlatego spotkanie z samogłowem, w przeciwieństwie do wielu innych gatunków sezonowych sprzedawanych w ofertach nurkowych, pozostaje jednym z trudniejszych do zaplanowania i obiecania.