Żarłacz tępogłowy, po łacinie Carcharhinus leucas, wyróżnia się spośród dużych rekinów jedną cechą: toleruje słodką wodę na tyle dobrze, że wpływa 4200 km w górę Amazonki i 1200 km w górę Mississippi, znacznie dalej w głąb lądu niż jakikolwiek inny duży drapieżnik morski. Ma krępe, muskularne ciało, tępy, zaokrąglony pysk i szare ubarwienie grzbietu przechodzące w jasny brzuch. Samice są większe od samców: średnio 2,4 m długości i około 130 kg wagi wobec 2,25 m i 95 kg u samców, przy maksymalnej długości do 3,5 m. Ciąża trwa 12 miesięcy, a samica rodzi jednorazowo od 1 do 13 żywych młodych o długości około 70 cm.
Najpewniejsze spotkanie czeka przy Playa del Carmen w Meksyku, gdzie w sezonie listopad-marzec na głębokości około 25 m gromadzą się głównie samice. To głębokie nurkowanie wymaga certyfikatu Open Water Diver lub wyższego i zwykle minimum 25 zalogowanych nurkowań. Drugim pewnym kierunkiem jest Beqa Lagoon na Fidżi, gdzie w Shark Reef Marine Reserve żarłacze tępogłowe pojawiają się przez cały rok na głębokości 15-30 m, w towarzystwie rekinów tygrysich, białopłetwych rafowych, cytrynowych i szarych rafowych. W obu miejscach doświadczeni przewodnicy kontrolują dystans i zachowanie grupy, dzięki czemu zorganizowane nurkowanie z bull sharkami jest uznawane za bezpieczne, mimo że to właśnie ten gatunek odpowiada za dużą część przybrzeżnych ataków rekinów na ludzi.
Przy Great Blue Hole i Turneffe Atoll w Belize żarłacze tępogłowe bywają odnotowywane obok rekinów czarnopłetwych i rafowych, ale rzadziej niż te dwa gatunki. To możliwość podczas nurkowania po Lighthouse Reef, nie gwarancja. Na wyprawie Umiko do meksykańskich cenotów i Blue Hole w Belize nurkowanie z bull sharkami jest dodatkową opcją za dopłatą. Można je połączyć z zanurzeniem w cenocie Zapote na Riwierze Majów, znanej z krasowych formacji Hells Bells: to ten sam region, w którym sezonowo przebywają samice.